dzień 4 – 2013

By | 12 kwietnia 2013

O godzinie 5:45 nad ranem było jeszcze  ciemno, gdy zaczęły dzwonić budziki próbujące nas obudzić. Szybkie śniadanie, pakowanie samochodu i jedziemy do Airtel Plaza Hotel, gdzie czekają nas prezentacje modeli oraz inspekcje techniczne.
1
Do głównej sali przygotowań i inspekcji wchodzimy jako pierwsi, ale sukcesywnie zaczyna się pojawiać coraz więcej ekip z mniej lub bardziej ciekawymi modelami. Na pierwszy rzut Triceps – montujemy wszystkie segmenty konstrukcji i udajemy się w stronę pomieszczenia, gdzie zasiada przydzielona nam komisja sędziowska. Prezentujemy jako drudzy, z czego nie za bardzo jesteśmy zadowoleni. Z doświadczenia wiemy, iż sędziowie wyrabiają sobie punkt odniesienia do oceny dopiero po kilku wystąpieniach, co nie koniecznie może być dla nas korzystne.
2
Zaczynamy od operacji za- i rozładunku obciążenia, na co zgodnie z regulaminem mamy 60 sekund. Tak-o pręży mięśnie i w mgnieniu oka wrzuca do przestrzeni ładunkowej siedem kilogramów pokazowej stali. Następnie Wojtas przechodzi do swojego dziesięciominutowego wywodu, w którym przekonuje sędziów iż osiągnęliśmy szczyt perfekcji wykonując postawione nam zadanie. Na ekranie rzutnika przewijają się serie wykresów, wzorów matematycznych i rysunków, a na twarzach naszych jurorów maluje się  uśmiech i wyraz uznania słów Wojtasa – jest nieźle.
3
Inspekcję techniczną Triceps przechodzi śpiewająco. Wszystkie wymiary zachowane z zegarmistrzowską precyzją, wszelkie niezbędne zabezpieczenia i inne wymagania wykonane tak jak przykazał regulamin zawodów SAE. Spotykamy coraz więcej znajomych sędziów i organizatorów, którzy przychodzą zobaczyć co przywieźliśmy ze sobą w tym roku. Duma rozpiera nas w piersiach, gdy po raz kolejny słyszymy „That is realy beautiful plane”, a błysk aparatowych fleszy nie daje nam spokoju. Szczycimy się tym, iż nasze modele zawsze prezentowały wysoki poziom wykonania, co bardzo pozytywnie odbija się na wizerunku naszego kraju oraz Politechniki Poznańskiej.
4
Triceps wykonał swoje zadanie na dziś, więc nadchodzi czas na Big Bang’a. Szykujemy walizkę transportową, która musi mieścić wszystkie elementy modelu i udajemy się na inspekcję (samolot mikro prezentujemy zgodnie z grafikiem dość późno). Ku naszemu niezadowoleniu podchodzi do nas jeden z organizatorów, który próbuje nam wmówić, że nasz system sterowania napędem nie posiada odpowiednich zabezpieczeń i nie spełnia regulaminu… Dla przypomnienia jest to ta sama osoba, która dwa lata temu w Teksasie przez pomyłkę przyznała naszą nagrodę innej drużynie, co zostało sprostowane dopiero po naszej interwencji. Warszawiacy oraz inne ekipy startujące w klasie Mikro znalazły się w podobnych tarapatach, więc rozgoryczeni wyjęliśmy regulamin na stół. Nie potrzebowaliśmy wiele czasu do przekazania sędziom poprawnej interpretacji obowiązujących zasad.
5
Tak też i Big Bang pozytywnie przeszedł kontrolę ,co zostało potwierdzone naklejeniem loga organizacji Skunk Works – symbolem najlepszych z najlepszych.
6
Prezentacja mikrasa przebiega na tym samym, wysokim poziomie, co prezentacja regulara. Wujas z Maćkiem bezproblemowo wykonują zadanie montażu modelu w ciągu 180 sekund, począwszy od otwarcia niewielkiej skrzyni transportowej, do uruchomienia zmontowanej konstrukcji. Co prawda inna komisja nie jest już dla nas tak życzliwa (nieuzasadniona szczegółowość i łapanie za słówka były nieprzyjemnym i całkowicie niepotrzebnym elementem), jednakże Wojtas świetnie radzi sobie z odpowiedzią na każde pytanie, wyciągając asa z kieszeni, który za każdym razem rozwiewa wszelkie wątpliwości.
7
Plan zadań na dziś spełniony, więc zostaje nam trochę czasu aby przejść się między stołami i zobaczyć, co przywiozły ze sobą ekipy z różnych stron świata. Naliczyliśmy reprezentacje uniwersytetów z około dziesięciu różnych krajów, głównie gospodarzy oraz Indii, Egiptu, Turcji, Kanady i Meksyku. Łącznie zarejestrowanych jest 75 drużyn, w tym 3 z Polski – Politechnika Warszawska, Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych z Dęblina oraz my, czyli Politechnika Poznańska.
8
Jeszcze tylko omówienie programu oraz organizacji lotów na lotnisku, parę ważnych informacji i opuszczamy Airtel Plaza Hotel, aby odebrać z lotniska naszego pilota, który dopiero dziś dołączył do nas z Polski.
9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *