Pierwszy dzień zawodów

By | 25 kwietnia 2015

Długo czekaliśmy na chwilę rozpoczęcia zachodniej edycji zawodów SAE Aero Design. Z niecierpliwością odliczaliśmy czas do dnia, w którym zaczniemy naszą walkę o zwycięstwo.

Piątkowy poranek zaczynamy od trudnej pobudki o świcie. Po dniu spędzonym na lotnisku i kilku godzinach pracy w garażu, udało nam się przyłożyć głowę do poduszki zaledwie na chwilę. To jednak nie wpływa na nasz dobry humor. Z uśmiechem pakujemy rzeczy do samochodu i wyruszamy w kierunku Van Nuys, gdzie w hotelu Plaza ma odbyć się inauguracja konkursu, prezentacje techniczne i inspekcje samolotów. Po wejściu do hotelu wybieramy miejsce, w którym możemy skręcić modele i czekać na swoją kolejkę. Krzysiek i  Iza idą w kierunku stolika sędziowskiego.

SONY DSC

Tam rejestrujemy się do zawodów. Dostajemy opaski członkowskie oraz koszulki SAE (z czego cieszymy się niemiłosiernie – na Florydzie ominął nas ten przywilej). Po kilku chwilach poznajemy jedną z wolontariuszek. Podpowiada nam, że możemy wykonać inspekcję naszego samolotu wcześniej niż jest zapisane w planie, ponieważ kilka drużyn się spóźni. Zgłaszamy się z Pszczołą.

Bierzemy samolot oraz wszystkie części zamienne, które mogą się przydać w razie uszkodzenia. Podchodzimy do wyznaczonego stolika, gdzie czeka już na  nas dwóch sędziów. Nauczeni doświadczeniami z Florydy, obawiamy się, że pojawią się zastrzeżenia. Po sprawdzeniu wagi i wymiarów samolotu, okazuje się, że wszystko jest zgodnie z regulaminem. Ponadto konstrukcja samolotu jest zadowalająca. Sędzia pyta o według niego za duży luz na sterze wysokości. W odpowiedzi pokazujemy zdjęcia, na których widać, że samolot świetnie lata. Dzięki temu , inspekcja techniczna kończy się z powodzeniem. Otrzymujemy naklejki na wszystkie części i jesteśmy gotowi na inspekcję samolotu Regular.

SONY DSC

W hotelu pojawia się coraz więcej zespołów, a kolejka do inspekcji technicznej zdaje się zwiększać. W trakcie sprawdzenia Pszczoły, część ekipy pracuje przy Szerszeniu. Kiedy wracamy z oklejonym samolotem Micro, nasza większa maszyna jest już gotowa. Pełni strachu wchodzimy na salę , gdzie odbywają się inspekcje. Sędziowie, którzy będą nas oceniać są uśmiechnięci i sympatyczni, więc uspakajamy się. Po kilkunastu minutach okazuje się, że w Regularze nie ma się do czego przyczepić. Konstrukcja jest dobrze przemyślana, a jej wymiary są zgodne z regulaminem. Na Florydzie problem stanowiła przestrzeń ładunkowa, która nie była dostosowana do wymogów. Przed wysłaniem skrzyni do Kalifornii zostały jednak przerobione wszystkie kadłuby tak, by spokojnie mogły przejść przez inspekcję techniczną. Tak też się stało. Bez żadnych kłopotów, po kilku minutach jesteśmy odprawieni z samolotami do konkurencji lotnych.

SONY DSC

Następnym bardzo ważnym i wysoko punktowanym elementem konkursu jest prezentacja techniczna.  Jako pierwsza zaplanowana jest w klasie Regular. Kilka godzin przerwy dzielącej inspekcję i konkurencję mówienia, Wojtek poświęca na kolejne przeanalizowanie każdego slajdu krok po kroku. W końcu przychodzi czas, kiedy większością ekipy ustawiamy się pod ustaloną w planie salą. Sędziowie zapraszają nas do środka. Prócz prezentacji ustnej, w konkursie należy wykonać demonstrację załadowania i wyładowania ładunku w samolocie. Należy to zrobić w minutę. Za czasów starej ekipy zajmował się tym Bartek. Teraz – Mateusz. Dostajemy informację, że mamy 3 minuty na przygotowanie się do demonstracji i prezentacji. Czujemy, że jedna sędzina nas uważanie obserwuje. Mamy wrażenie, że jest do nas bardzo źle nastawiona. Nie należy jednak negatywnie myśleć. Prezentacja trwa 10 minut. Wojtek lekko i płynnie opowiada o procesie powstawania Szerszenia.

SONY DSC

Z niesamowitą łatwością używa technicznych sformułowań w języku angielskim. Po zaprezentowaniu, sędziowie zaczynają zadawać pytania. Żywiołowa dyskusja na temat samolotu trwa, jednak nagle zostaje przerwana przez wspomnianą już wcześniej sędzinę. Koniec czasu – informuje. Dotychczas zawsze zostawaliśmy dłużej po prezentacji, ponieważ 5 minut to bardzo krótki czas na odpowiedź na 4 pytania. Zadowoleni wychodzimy z sali.

Po godzinie zostaje nam ostatnia piątkowa część zawodów – prezentacja techniczna samolotu Micro. Komisja od początku wita nas w lepszej atmosferze niż poprzednia. Sędziowie życzą powodzenia i z uśmiechem patrzą w kierunku Pszczoły. Tym razem musimy tylko zaprezentować ją w całości. Po 2 minutach przygotowania, Wojtek zaczyna. Dziesięciominutowe wystąpienie robi na sędziach bardzo dobre wrażenie. Zadają pytania. Zdajemy sobie sprawę, że samolot im się podoba. Jeden z sędziów pyta – „Co jeśli chciałbym kupić ten samolot i zacząć go produkować seryjnie? Ile kazalibyście mi zapłacić?”. Rozmowa z komisją trwa co najmniej 10 minut.

Jesteśmy z tego powodu bardzo zadowoleni, ponieważ sędziowie dostrzegają urok i pasję Wojtka w rozmowie o samolotach. Jest to też okazja na wskazanie walorów, o których nie powiedziało się w trakcie prezentacji.

Po pierwszym dniu stresu, zostaje nam jeszcze wziąć udział w gali powitalnej organizowanej za kilka godzin. Nie ma sensu, żebyśmy jechali do domu. W międzyczasie postanawiamy odwiedzić wzgórza Hollywood i zrobić zdjęcie do Aero Designowej kroniki.

DSC_3655

Wracając do domu sprawdzamy wyniki prezentacji oraz raportów. Sytuacja plasuje się bardzo dobrze. Mamy pierwsze trofea – 2 miejsce za raport techniczny samolotu Szerszeń oraz 1 miejsce za raport techniczny samolotu Pszczoła. W klasyfikacji generalnej zajmujemy 1 miejsce w klasie Micro i 10 miejsce w klasie Regular. Dzień lotów może jednak dużo jeszcze zmienić.

Untitled-1