Category Archives: Relacja 2012

dzien 7 – 2012

17.03.2013 – niedziela  – trzeci dzień zawodów Wyniki z soboty pojawiają się na forum SAE koło 2 w nocy. Po pierwszej rundzie nasze Micro  zajmuje 3. miejsce w ogólnej klasyfikacji. Regular spadł na 14. pozycję. Znów zrywamy się wcześnie. Przed 7:00 jesteśmy już na lotnisku. Zabieramy się za składanie samolotów. W nocy naprawiliśmy Bicepsa i… Read More »

dzien 6 – 2012

16.03.2013 – sobota  – drugi dzień zawodów Wyniki pojawiły się po godzinie 2:00. W klasie Regular zdobyliśmy 49/50 pkt. Lepsze od nas były tylko dwie drużyny, które zdobyły 49,5pkt. To oznacza, że na razie mamy 3. miejsce, za dwoma pierwszymi ex aequo. W klasie micro poszło nieco gorzej – wylądowaliśmy na 11 miejscu z 21… Read More »

dzien 5 – 2012

15.03.2013 – piątek  – pierwszy dzień zawodów Dziś ważny dzień – rozpoczynamy zawody. Około godziny 7:15 jemy szybkie śniadanie. Samoloty zostały przygotowane wczoraj, Mikras już czeka w samochodzie, wszystko dopięte jest na ostatni guzik. O godzinie 7:45, w rytm latynoskich hitów ruszamy „nowym”, bordowym vanem do Airtel Plaza Hotel. Na miejscu jesteśmy 40 minut przed… Read More »

dzien 4 – 2012

15.03.2012 – czwartek Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy w dziwny sposób. Wujasowi coś poprzestawiało się w głowie i postanowił pobudzić wszystkich koło godziny 6. Wuja pewnie myślał, że to będzie zabawne, ale udało mu się jedynie wzbudzić gniew niektórych członków ekipy. Po śniadaniu podzieliliśmy się na 3 zespoły. Wojtas z Mateuszem zostali w motelu, by dopracowywać prezentacje… Read More »

dzien 3 – 2012

14.03.2012 – środa Żeby odespać czas spędzony na podróżowaniu postanowiliśmy wstać przed 9. Zebraliśmy się i wyruszyliśmy na żer. Niestety na motelowym szwedzkim stole stały tylko 4 muffiny i 2 dzbanki ciemnego płynu, który Amerykanie mylnie nazywają „kawą”. Umiarkowanie usatysfakcjonowani wsiedliśmy w naszego VANa żeby poszukać jakiejś kanapkodajni. Zajechaliśmy pod pobliskiego Quiznos’a, i odczytaliśmy napis… Read More »

dzien 2 – 2012

  13.03.2012 – wtorek         O godzinie 7 wszyscy wyspani ochoczo zrywamy się z legowisk. Ten dzień będzie długi i męczący, więc trzeba porządnie się najeść. Na szczęście wczoraj zakończyliśmy dzień zakupami składającymi się z zapasu DrPeppera, bochenka chleba i "pysznej" mielonki (bardzo niedrogiej). Wcinamy nie rozwodząc się za bardzo nad składnikami z których… Read More »

dzien 1 – 2012

12.03.2012 – poniedzialek Godzina 7:30 czasu polskiego. 3-litrowe V6 cicho pomrukuje, gdy nasza aeroklubowa Caravella mknie po autostradzie w kierunku lotniska Warszawa-Okecie. Niestety monotonia gladkiej autostrady oraz ciagle postekiwanie Macieja na temat jego pelnego pecherza usypia pilota Wojtasa. W efekcie, zdani wylacznie na niezbyt dokladna nawigacje w telefonie Grzesia, naszego kierowcy, ostatnie 50 kilometrów trasy… Read More »